RSS

Quentin 2015: Pamięć

14 Wrz

Drogie i Drodzy!

Dziś pragnę przyjrzeć się ostatniemu z nie-moich tekstów nadesłanych na tegorocznego Quentina – Pamięci, scenariuszowi Szymona „Fallara” Mańki do Klanarchii. Tym razem znam wykorzystywaną grę całkiem dobrze, a co więcej Pamięć jest scenariuszem wartym analizy z bardzo istotnego powodu: jak chyba żaden inny tekst w tej edycji jest typowym quentinowym jednostrzałem: zawierającym gotowe postaci, eksponującym ich wątki osobiste, sięgającym w przeszłość…

pamiec-i-tozsamosc-b-iext8456335Dla mnie absolutnym klasykiem wśród takich tekstów jest Tożsamość Pawła „Aesandilla” Bogdaszewskiego (również do Klanarchii), zwycięski scenariusz sprzed trzech lat. Moje własne prace utrzymane w podobnej konwencji – Niedokończeni oraz Trzy Damy – powstawały pod sporym wpływem Tożsamości i wcale bym się nie zdziwił, gdyby z Pamięcią było podobnie. Ten sam system, podobne triki fabularne – no i sama nazwa… nie wiem, czy ze strony Fallara to świadome nawiązanie do myśli papieskiej (obrazek zgapiony od Krokodyla), ale, choćby nawet autor nie wiedział o Tożsamości, nazwa nadana temu scenariuszowi sugeruje obracanie się w podobnej tematyce: tego, kim postaci są i kim były.

Swoją drogą to bardzo ciekawe, że i w Pamięci, i w Tożsamości tytuł scenariusza to jednocześnie nazwa ważnej dla fabuły lokacji. To może dodatkowo sugerować, że Fallar faktycznie wzorował się na Aesie, ale to wciąż tylko domysły.

Wydaje mi się, że logika tego typu prac jest następująca: „Quentinowy jednostrzał” jest quentinowy, bo ma zalety dobrane dokładnie pod to, by wygrać Quentina – stanowi zamkniętą całość, mocno wciąga graczy (o ile potrafią się wciągnąć w historię postaci na jedną sesję), odznacza się niebanalną budową i ma ciekawą fabułę. Są to cechy o tyle fortunne, że Q jest konkursem na scenariusz, nie sesję czy pomoc do gry: z komentarzy Kapituły tuszę, że jej członkowie starają się przewidzieć, jak dany tekst „zachowa się” na sesji i premiują te, w przypadku których sam scenariusz wydaje się gwarantować świetną grę. Być może stereotyp Quentinowego jednostrzału jest też jakoś spleciony ze stereotypem „krakowskiej szkoły RPG”, o której we wpisie o Quentinie pisał Krokodyl – stylu gry akcentującego trudne wybory, złożone fabuły i mocne operowanie na emocjach postaci, by nie rzec: graczy.

Z mojego doświadczenia wynika, że taki scenariusz to po prostu jedna z najlepszych okazji na opowiedzenie wciągającej, pełnej historii – przypominającej raczej film, powieść czy (może najbardziej) długi, dobry komiks, a nie odcinek serialu. Wydaje mi się, że w to właśnie celuje Pamięć.

Ogólna struktura scenariusza bardzo mi się podoba – postaci stopniowo odkrywają swoją przeszłość, okazuje się, że nie pamiętały kluczowych wydarzeń z dzieciństwa. Sesje o problemach z pamięcią w ogóle są zresztą dobrym pomysłem na Quentinowy jednostrzał, gdyż dzięki temu psychologia postaci i fabuła zostają odpowiednio wymieszane: odkrywając jedno odkrywa się także i drugie.

Problemem z Pamięcią jest to, że tekst dość dużo narzuca na sesji – często naciska, by prowadzący skłonił gracza do takiego, a nie innego zachowania, czasami od podążania za tymi wytycznymi zależy, czy dana scena w ogóle będzie w stanie dojść do satysfakcjonującego finału. Mam wrażenie, że takie narzucanie to spora pokusa przy pisaniu sesji o gotowych bohaterach, bo z założenia chce się w nich opowiedzieć dopracowaną historię, ale to także pokusa niebezpieczna – w grze fabularnej prawie każdy gracz chce mieć wpływ na wydarzenia i sesja ze skomplikowaną fabułą ani musi, ani powinna być liniowa.

Nie jestem też pewien, jak ma wypaść jednoczesna walka w finale – starcie w przeszłości i teraźniejszości. Sam pomysł jest bardzo dobry, ale chyba brakuje mu dobrze rozpisanych konsekwencji: jaki właściwie wpływ na teraźniejszość ma wynik walki w przeszłości? Co, jeśli BG wtedy zginęli – o ile dobrze rozumiem scenariusz to dopuszcza? To można by rozwinąć na wiele ciekawych sposobów.

Wydaje mi się, że przed poprowadzeniem Pamięci zdecydowanie warto było by trochę pomajstrować nad scenami, które narzucają graczom konkretne zachowania, by uniknąć tego problemu. Nie licząc jednak tej bolączki to całkiem ciekawy, solidny „jednostrzał Quentinowy”. Zastanawiam się, czy nie nadałby się na sesję w GRAMY! – może całkiem nieźle sprawdzać zdolności odgrywania i radzenia sobie z fabułą.

Z chęcią przeczytałbym więcej tekstów autora!

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 14 września 2015 w Przygodnik Przygodny

 

Tagi: , , , , , , ,

One response to “Quentin 2015: Pamięć

  1. Paweł

    15 września 2015 at 16:24

    Zachęciłeś mnie do lektury :), brzmi ciekawie. I dziękuje za miłe słowa w tekście.

    Polubione przez 1 osoba

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: