RSS

Mapa scenariusza

30 Sier

treasure-map5Drogie i Drodzy!

Zabawnie się składa – Kratistos publikuje wczoraj wpis zainspirowany moim, a ja chcę napisać coś inspirowanego jego patentami na lepszy scenariusz. W owym tekście Kratistos poruszył bowiem temat czegoś arcyważnego dla mnie, gdy chodzi o spisywanie przygód – pojedynczej kartki A4, na której ma się zmieścić plan scenariusza. W jego linkowanym wpisie znajdziecie wyjaśnienie, czemu uważa taki plan za ważny i czemu zdolność przygody do pomieszczenia się na jednej kartce jest oznaką tego, czy to dobra przygoda, ja zaś chciałbym tu napisać o tym, jak ja tworzę takie plany i w czym mi pomagają.

Zacznijmy od tego, że dzisiaj spisanie planu przygody na jednej kartce pomogło mi przełamać blokadę twórczą związaną z Honorem Paladyna. Gdy miesiąc temu opisywałem na blogu tę przygodę byłem bardzo na nią nakręcony i czułem, że naprawdę dobrze rozumiem, co ja właściwie chcę dzięki niej uzyskać, jak ma oddziaływać na graczy. A jednak ilekroć próbowałem spisywać konkretne sceny napotykałem na poważną blokadę – niby miałem w głowie pomysły i obrazy, ale nijak nie byłem w stanie ich sklecić w cokolwiek spójnego. Wydaje mi się, że ta blokada wynikała właśnie z tego, że za bardzo przywiązałem się do myśli o mojej wizji jako „konkretnej” i „kompletnej” – miałem w głowie bardzo jasną wizję efektu, który chcę uzyskać, i przez to pominąłem pytanie o to, z czego mam ten efekt zbudować. I tu pomogła pojedyncza kartka.

Na pisanie scenariuszy na jednej A4 jest wiele sposobów, a moim ulubionym jest narysowanie mapy – nie mapy myśli, zwyczajnej mapy otoczenia, w którym rozgrywa się przygoda. Stworzenie jej daje mi kilka korzyści. Pierwszą z nich jest to, że zaczynam widzieć fabułę bardziej obrazowo i tym samym bardziej konkretnie – widzę dla przykładu, przez jakie ziemie ma podróżować tytułowy paladyn i co go tam może spotkać. Ujęcie pomysłów w jeden obraz pozwala je ustrukturyzować.

Ale jednocześnie wyjść poza nie. Jestem perfekcjonistą, szybko piszę i często mam poczucie, że brakuje mi czasu na wszystko. Sprawia to, że gdy mam jakiś pomysł staram się go przelać na papier jak najszybciej. Czasami ma to dobre skutki, ale przy nieco większych projektach bywa groźne – łatwo sprawia, że za bardzo się spieszę, spisuję bez przemyślenia struktury i wreszcie, co najgroźniejsze, tracę przyjemność z pisania. „Mapowanie” scenariusza pozwala temu przeciwdziałać, bo skłania do uzupełnienia białych plam.

Tworząc taką mapę rysuję nie tylko to, co ma się wydarzyć w scenariuszu, ale też to, co wyobrażam sobie jako elementy jego otoczenia: miasta i drogi, mosty i lasy, fabryki i otchłanie międzywymiarowe. Z nerwowego podejścia scenarzysty chcącego jak najszybciej stworzyć swój tekst przechodzę do swobodnej kreacji, luźnej gry skojarzeń i wyobrażeń. I dzięki temu potem jestem w stanie dużo lepiej stworzyć strukturę scenariusza – mam więcej klocków, z których mogę budować. Niektóre z nich nigdy by nie powstały, gdybym cały czas myślał o końcowym scenariuszu zamiast trochę się pobawić. Scenariusz staje się lepszy, ja bawię się lepiej – czysty zysk!

Mapy pomagają też uaktywnić więcej form myślenia i kreatywności. Nie dość, że rysując myśli się inaczej, niż pisząc, to jeszcze samo pisanie przy mapach staje się nieco inne. Raz, że jest na nich mało miejsca – ja zwykle przeznaczam na mapę ponad 2/3 kartki i dodaję niewielkie notatki na bokach – to jeszcze to, że opisuję mapę sprawia, że przestawiam się na myślenie obrazami i mam lepsze pomysły na to, jak używać strzałek, podkreśleń, list i innych graficznych elementów tekstu. Na tej niewielkiej powierzchni często mieszczą się więc ponadprzeciętnie dobre schematy przygód.

Rysowanie map do scenariuszy, które tworzę pozwala mi więc nadać im zarazem i porządek, i swobodę, a to połączenie bardzo cenne w twórczości. Jednocześnie ratuje to, co w twórczości chyba najcenniejsze, czyli czystą nieskrępowaną frajdę. Nie wiem, czy to rozwiązanie pomogło by każdemu, ale mi zdecydowanie ułatwia i uprzyjemnia pracę.

Źródło obrazka

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 sierpnia 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: