RSS

Archiwa tagu: scenariusz

Listopadowa klęska urodzaju

Drodzy i Drogie!LF na patrona

O ile w październiku miałem stosunkowo mało czasu i na gry, i na pisanie o nich, o tyle listopad postawił mnie przed odwrotnym problemem – istną klęską urodzaju ludycznego. Dużo grałem, czytałem i rozmawiałem, a przy tym czas, którym dysponowałem wciąż był zbyt niestabilny, by móc to wszystko na bieżąco opisywać w Laboratorium. W pewnym momencie zaś przekroczyłem próg, po którym trudno zacząć pisać, bo żeby zacząć trzeba wiedzieć, od czego – a wziąłem udział w tylu inspirujących rzeczach, że wybranie którejś z nich zrobiło się zgoła niełatwe.

Stąd pomysł, by przed opisaniem czegokolwiek bardziej szczegółowo spisać wpis impresyjny. Piszę w nim w miarę krótko o swoich wrażeniach z kilku fajnych jesiennych eksperymentów, którymi pewnie chciałbym się z Wami podzielić w obszerniejszych tekstach. Rola tych impresji jest dwojaka – po pierwsze pomogły mi wywietrzyć się z nadmiaru wrażeń, spuścić trochę powietrza z balonu pomysłów tak pełnego, że aż trudnego do przelania na ekran. Z drugiej strony możecie potraktować te impresje jako swojego rodzaju ankietę: jeśli któryś z tematów okaże się szczególnie interesujący dajcie o tym znać, a postaram się w miarę szybko o nim napisać.

A teraz – do rzeczy! Read the rest of this entry »

 
3 komentarze

Opublikował/a w dniu 13 grudnia 2016 w Przemyślenia i notatki

 

Tagi: , , ,

Honor Paladyna – przed testami

medieval-knights-1Drogie i Drodzy!

Miesiąc temu wspominałem, że postaram się utrzymać w październiku znośne tempo publikacji w Laboratorium Fabularnym, ale lojalnie ostrzegałem, że obiecać tego nie mogę. Mądry ja… Początek doktoratu był zdecydowanie twardszym zderzeniem z niedoczasem i niedosiłą, niż bym podejrzewał. Nowe studia wydają się całkiem przyjemne, ale ogarnięcie planu, wypytanie o wszelkie szczegóły i zgranie ich z kończeniem magisterki łatwe nie były, a na to wszystko nałożyła się jeszcze bardzo sympatyczna konferencja Nawiedzone Miejsca w Katowicach oraz doszlifowywanie artykułu o Kabarecie Starszych Panów do pewnego czasopisma naukowego. Ja to wszystko bardzo lubię, październik będę wspominał całkiem miło, ale Laboratorium Fabularne musiało zejść na ten miesiąc na dalszy plan. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 listopada 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , , , ,

Karnawał Quentina

ruszyla-xviii-edycja-konkursu-quentin-_bw75711Drodzy i Drogie!

Od dwóch dni na stronie konkursu Quentin znaleźć można komplet scenariuszy zgłoszonych na tegoroczną edycję. To 10 przygód, z których 5 dostało się do finału – nieco ponad 300 stron tekstu. Tym razem byłem członkiem Kapituły, więc przeczytałem wszystkie prace już wcześniej, ale do ubiegłego roku moment ich publikacji zawsze wywracał mi na kilka dni życie do góry nogami. W bardzo, ale to bardzo pozytywny sposób. Prywatnie nazywałem te dni „karnawałem Quentina”, a w tym roku, nie mogąc w nim uczestniczyć na zwyczajnych prawach spróbuję przynajmniej namówić Was, byście go sobie sprawili – teraz lub po ogłoszeniu wyników.

Read the rest of this entry »

 
12 komentarzy

Opublikował/a w dniu 15 września 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , , ,

Mapa scenariusza

treasure-map5Drogie i Drodzy!

Zabawnie się składa – Kratistos publikuje wczoraj wpis zainspirowany moim, a ja chcę napisać coś inspirowanego jego patentami na lepszy scenariusz. W owym tekście Kratistos poruszył bowiem temat czegoś arcyważnego dla mnie, gdy chodzi o spisywanie przygód – pojedynczej kartki A4, na której ma się zmieścić plan scenariusza. W jego linkowanym wpisie znajdziecie wyjaśnienie, czemu uważa taki plan za ważny i czemu zdolność przygody do pomieszczenia się na jednej kartce jest oznaką tego, czy to dobra przygoda, ja zaś chciałbym tu napisać o tym, jak ja tworzę takie plany i w czym mi pomagają.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 sierpnia 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , ,

Scenopisarstwo – dobre nawyki

Drodzy i Drogie!

Zacząłem niedawno pisać scenariusz. Nic wielkiego, drobną przygodę mającą sprawdzić, czy pewien typ fantastyki zadziała w D&D. I jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak szybko i sprawnie mi to idzie. Nie chcę się chwalić, ale mam wrażenie, że teraz ilekroć zaczynam pisać scenariusz włączają się we mnie liczne dobre nawyki wyrobione przez Quentina, pisanie dla Poltera i wydawnictw. Może więc warto podzielić się tym, jakie to właściwie „dobre nawyki”? Ten wpis odchodzi na chwilę od treściowych i formalnych eksperymentów, jakich u mnie pełno, by przedstawić kilka czysto warsztatowych rad dla osób spisujących scenariusze erpegowe.

Piszę o tym, bo akurat o tym myślę, ale warto zauważyć, że za tydzień kończy się czas na wysyłanie prac w tej edycji Quentina i być może komuś przyda się taka lista do sprawdzenia, czy nie zapomniał o czymś oczywistym albo czy nie powinien czegoś dodać. Ja piszę o scenariuszu jasnym i poprawnym, a Kratistos kilka dni temu radził, jak stworzyć lepszy i ciekawszy – nasze teksty można przeczytać ciurkiem, jako uzupełniające się. Read the rest of this entry »

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 15 sierpnia 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , ,

Filozofia odcinków specjalnych

Drogie i Drodzy!

Od pewnego czasu nie prowadziłem żadnej sesji, którą można by opisać w cyklu o odcinkach specjalnych, czyli eksperymentalnych sesjach wchodzących w skład kampanii. Miałem za to okazję zmierzyć się z tym, co właściwie znaczą dla mnie takie eksperymenty, na warszawskim konwencie Bazyliszek: prowadziłem tam prelekcję o projektowaniu takich sesji, a mówienie o czymś na głos zawsze ustawia mi to w głowie w nowy sposób. Wreszcie otwarcie powiedziałem to, co od dawna miałem z tyłu głowy jako jedno z kluczowych założeń tego rodzaju scenariuszy, ale tu nigdy nie napisałem o tym wprost: odcinki specjalne są po to, by forma sesji jak najlepiej posłużyła potrzebom kampanii.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 lipca 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , ,

Powrót do D&D

Drogie i Drodzy!D&D3.5PL

Tak się jakoś złożyło, że od około roku znowu mam do czynienia z Dungeons & Dragons – zarówno na Myth-Weavers (o czym więcej tutaj), jak i przy stole. „Dedeki” były pierwszą grą, którą prowadziłem i w swoim pierwszym, gimnazjalno-licealnym okresie erpegowania miałem z nimi do czynienia dużo więcej, niż z jakąkolwiek innym systemem, potem jednak popadły u mnie w niełaskę na korzyść Savage Worlds, Wolsunga i różnych niezależnych eksperymentów – czasami moich, czasami nie. Powrót po latach do tego systemu pozwolił mi spojrzeć na niego na świeżym wzrokiem i chyba stworzyć całkiem ciekawą przygodę. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 maja 2016 w Scenopisarstwo

 

Tagi: , , ,