RSS

Archiwa tagu: Sukces!

Regret-Binder

Drodzy i Drogie!Regret-Binder

Los mi ostatnio sprzyja. Od kilku dni chciałem napisać Wam o Regret-Binder, moim autorskim dodatku do Pathfindera zawierającym pomysły na przygody związane z wyrzutami sumienia i żalem za przeszłość. Dziś wydawnictwo, które go opublikowało – Avalon Game Company – ogłosiło wyprzedaż urodzinową i mój tekst można kupić za dolara, ponad dwa razy taniej, niż normalnie. Nadarza się więc świetna okazja, by o nim opowiedzieć. Zależy mi na tym, by więcej osób usłyszało o tym tekście, bo włożyłem w niego dużo wysiłku i pomysłów ale niedługo po jego skończeniu miałem kilka ciężkich przejść  – jak na złość, mimo całej pasji dla niego, gdy się ukazał nie miałem czasu ani sił ogłosić tej publikacji.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10 maja 2016 w Niniejszym ogłaszam...

 

Tagi: , , , , ,

Dzień, w którym zatonęła Urda

Drogie i Drodzy!Dzień, w którym zatonęła Urda

Spotkała mnie jedna z najmilszych rzeczy, jakie mogą przydarzyć się projektantowi gier – zostałem wydany! Od wczoraj w RPGsklepie kupić można moją wolsungową kampanię Dzień, w którym zatonęła Urda. Wersja PDF jest dostępna od ręki, papierową można zamówić w przedsprzedaży.

Urda to dla mnie ważny scenariusz, nauczyłem się dzięki niemu naprawdę sporo o erpegach. Fajne RPG trafiły zresztą idealnie z tą premierą, bo przecież kilka dni temu sam pisałem o tym, co wyniosłem z projektowania i prowadzenia tej przygody we wpisie o odcinkach specjalnych.

Oczywiście widziałem już plik, jest świetnie złożony i bardzo estetyczny. Zawsze chciałem pisać teksty do Wolsunga między innymi dlatego, że tak dobrze wyglądają, i faktycznie widzieć swoje teksty wydane w tej linii to coś, co bardzo mnie cieszy.

Będę naprawdę zaszczycony, jeśli kupicie i poprowadzicie Dzień, w którym zatonęła Urda oraz jeszcze bardziej wdzięczny, jeśli przekażecie mi informację zwrotne o tym, jak Wam się ta kampania podoba. Miłej lektury i miłej gry!

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 kwietnia 2016 w Niniejszym ogłaszam...

 

Tagi: , , , , ,

Quentin!

Tuż po ogłoszeniu werdyktu...

Tuż po ogłoszeniu werdyktu…

Drodzy i Drogie, Panie i Panowie, nerdy i geeki!

Udało się i to lepiej, niż mógłbym sobie wyobrazić! Mój Złodziej Czasu zdobył tegorocznego Quetina, a jedyne w tej edycji wyróżnienie powędrowało do drugiej z moich prac – Smoczego Dziecięcia.

Wiem, że frekwencja w tym roku nie dopisała, ale i tak pozwalam sobie bardzo się cieszyć z tych nagród – było nie było nawet przy pięciu pracach szanse na to, że dwie konkretne zajmą dwa pierwsze miejsca nie są aż tak wysokie. Ale dużo ważniejsze od tego, czy te nagrody są dużym sukcesem w skali Quentina czy nie jest dla mnie to, że traktuję je trochę jak zwieńczenie pewnego etapu życia, „nagrodę za całokształt”. O Złodzieju Czasu pisałem już, że zawarłem w nim ogrom pomysłów i doświadczeń z moich sesji z ostatnich kilku lat, a z kolei Smocze Dziecię (o którym napiszę niedługo) to kolejny trop w moich poszukiwaniach dziwnych pomysłów z pogranicza indie i klasyki. Nie bez znaczenia jest także i to, że steampunk oraz fantasy to dwie konwencje, z którymi miałem w życiu najwięcej do czynienia. Samo spisanie tych dwóch prac dało mi ogrom satysfakcji, a zobaczenie, że zostały docenione jeszcze ten ogrom powiększyło.

Dziękuję bardzo wszystkim, którzy pomogli mi w stworzeniu tych scenariuszy! Pozwolę sobie powtórzyć podziękowania ze Złodzieja:

Specjalne podziękowania dla Krokodyla za najlepsze streszczenie Złodzieja, jakie mogłem sobie wyobrazić!

Specjalne podziękowania dla Krokodyla za najlepsze streszczenie Złodzieja Czasu, jakie mogłem sobie wyobrazić!

Serdecznie dziękuję wszystkim testerom kampanii: Piotrowi Cieśli, Karolinie Gali, Markowi Jurko, Paulinie Kasprowicz, Michałowi Kurzakowi, Agnieszce Nowickiej, Joannie Ostrowskiej, Piotrkowi Olesikowi, Gerardowi Paziowi oraz Michałowi Werderowi. Dziękuję  także osobom, które konsultowały ze mną scenariusz: Pawłowi „Aesandillowi” Bogdaszewskiemu, Wiktorowi „WekT” Gruszczyńskiemu oraz  Witoldowi „Squidowi” Krawczykowi.

Smocze Dziecię było bardziej samotniczym projektem, ale dziękuję bardzo wszystkim, dzięki którym pomysł na niego mógł się narodzić – wiele z tych osób brało udział także w testach Złodzieja, ale obok nich bardzo pomogli mi także Mateusz Skręcik i Staszek Krawczyk.

Nie zapominajmy też, że cały Quentin nie mógłby się odbyć bez jego Kapituły. Panie i Panowie, dziękuję Wam bardzo za przygotowanie konkursu i poświęcenie czasu na przeczytanie i ocenienie wszystkich prac. Organizatorom Coperniconu należą się z kolei podziękowania za ugoszczenie gali rozstrzygnięcia konkursu i zasponsorowanie nagród.

Poza tym praktycznie każdy, z którym grałem lub rozmawiałem o erpegach w ciągu ostatnich dziesięciu lat miał lub mógł mieć jakiś wpływ na to, że udało mi się wymyślić i spisać te przygody. Jest Was zbyt wielu, bym był w stanie Was wyliczyć, ale wiedzcie wszyscy, że jestem Wam naprawdę bardzo wdzięczny!

Mam w głowie ogrom dalszych planów erpegowych i już niedługo tu o nich napiszę. Na pewno będę pisał i publikował dużo, a poza tym poznawał nowe systemy, eksperymentował na wszelkie możliwe sposoby i opowiadał o tym na konwentach. Planuję poczynić kilka bardziej konkretnych zapowiedzi, potrzebuję jednak jeszcze trochę czasu, by się nad nimi zastanowić.

A tymczasem dziękuję wszystkim raz jeszcze!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 września 2015 w Niniejszym ogłaszam...

 

Tagi: , , , , , , , ,